Ilustraor i rysownik - dzał z kreskówkami i rysunkami dla dzieciilustrator i rysownik - Malarstwo digital painting concept art - dział z obrazami głównie cyfrowymirysownik i ilustrator - projekty graficzne - dział z projektami grafiki użytowej

Ilustrator i rysownik

Czyli dwa słowa o tym co i dlaczego robię to co robię. Przede wszystkim witam Cię serdecznie w moim skromnym portfolio. Mam nadzieję, że znajdziesz tu to czego szukasz :-).

Jak to się zaczęło - możesz pominąć tą historię bo będę przynudzać 😉

Będąc dzieckiem zarysowywałem tony papieru, który z biura przynosiła mi moja Mama. Były to kilometrowe wstęgi z perforacją po bokach. Urywało się taką i kopiowało obrazki z książeczek. Na początku na szybie a potem po prostu patrząc i przerysowując. Potem męczyłem swoje przyszywane ciotki gdy do nas przychodziły i pokazywałem im swoje nowe rysunki. A one zawsze miały dla mnie mnóstwo pochwał. Tak to się zaczęło.

Kiedy miałem zaledwie parę lat, nauczyłem się operować nożyczkami. Zoperowałem misia, a potem pomagałem mojemu Ojcu wycinać ręcznie elementy z folii samoprzylepnej i w ten sposób zacząłem robić reklamy. Swój pierwszy samodzielny szyld z folii na blasze ocynkowanej zrobiłem mając 18 lat - wciąż jeszcze bez udziału komputera. Wszystko przeliczane i skalowane ręcznie za pomocą – uwaga uwaga – matematyki. Tak... ona się czasem przydaje ;-). W ten sposób zaczęła się moja przygoda z reklamą. Bardzo dla mnie ciekawe jest to, że ta reklama utworzona w 1999 r., dzisiaj t.j. W 2017 r. wisi jeszcze nad sklepem. To już przecież 18 lat! Może dlatego, że na reklamę prawie w ogóle nie pada bezpośrednie światło słoneczne a użyta folia była naprawdę dobra (ORACAL jakby ktoś pytał). Całość jest jeszcze w całkiem dobrym stanie.

Gdy poszedłem do liceum plastycznego myślałem, że będę artystą malarzem. Ale chyba na drugim roku jeden z nauczycieli wylał nam wszystkim na głowy kubeł zimnej wody mówiąc „wiecie, że najprawdopodobniej żaden z Was nie będzie artystą malarzem. Wylądujecie w agencjach reklamowych albo jako ekspedienci w supermarketach”. Ale by się teraz zdziwił ;-P.

Potem były studia gdzie najwyraźniej chciano zniechęcić mnie do malarstwa mówiąc co można malować i jak należy to robić. Tysiące „reguł”, które miały poprawić moje prace, a które zabijały artyzm (zaś w historii sztuki były notorycznie łamane przez mistrzów pędzla). Dopiero gdy przeczytałem, iż malarz i rysownik - Boris Vallejo powiedział kiedyś, że - znając zasady masz prawo je świadomie łamać - odzyskałem radość tworzenia. Już nikt nie mógł mi zabronić malować tego co chciałem i tak jak chciałem.

Po studiach długo pracowałem jako grafik komputerowy. Projektowałem wszystkie rodzaje druków oraz grafiki na potrzeby internetu. Było tego naprawdę dużo. W międzyczasie założyłem własne studio, w którym realizowałem przeróżne projekty graficzne na potrzeby reklamy i internetu.

Teraz pracuję na etacie, a rysunki i grafiki tworzę przede wszystkim dla przyjemności i do swoich projektów książkowych. Od czasu do czasu tworzę ilustracje na zlecenie. Mimo, że dostaję mnóstwo propozycji od potencjalnych klientów, to tworzę na zamówienie tylko czasami i nie biorę zleceń poniżej pewnej sumy. Takie rozwiązanie daje mi więcej czasu na własne przedsięwzięcia niekomercyjne, którymi się pasjonuję.

Co tworzę?

Najbardziej fascynuje mnie ilustracja fantasy i takie rysunki, które wywołują uśmiech na twarzach ludzi. Są to zazwyczaj śmieszne kreskówki i obrazki do książeczek dla dzieci.

Kto by pomyślał, że po tylu latach nauki rysunku i malarstwa z natury (martwa natura, modele), będę malował z wyobraźni sceny fantasy oraz, że będę robił kreskówki, które jeszcze bardziej są oddalone od tego co istnieje w świecie rzeczywistym.

Jak tworzę?

Obrazy tworzę zazwyczaj w technikach cyfrowych digital painting i matte painting. Choć na wyraźne życzenie klientów sięgam po mniej doskonałe, tradycyjne techniki takie jak akwarele, pastele, oleje, akryle, ołówek czy węgiel.

Kreskówki tworzę wyłącznie na komputerze za pomocą tabletu graficznego. Powstają co prawda jako szkice ołówkowe, ale finalny rysunek powstaje w Illustratorze w tzw. krzywych. Pozwala to zastosować moje kreskówki do dowolnego celu, od gry mobilnej po animację a nawet billboard.

Skąd na zawołanie biorę inspirację i zapał do pracy?

Zazwyczaj gdy robię coś na zlecenie i trzeba zrobić coś z niczego mając jedynie wytyczne klienta, stosuję wypracowaną przeze mnie technikę inspiracji. Polega ona na tym, że klient mówi czego oczekuje, a ja siadam wieczorem do wyszukiwarki obrazów google, wpisuję słowa kluczowe i przez 3 godziny lub więcej oglądam obrazy związane z tematem. W ten sposób „przeładowuję” swój mózg. Tak, że po zamknięciu oczu widzę pod powiekami obrazy o tej tematyce ale inne od tych które zobaczyłem. To takie zjawisko jak wtedy gdy wraca się z grzybów i przymyka oczy a tam rosną najokazalsze sztuki ;-). Będąc tak naładowany kładę szkicownik koło łóżka i idę spać. Wtedy dopiero dzieje się magia. Mózg to jakoś tak ze sobą łączy, że po obudzeniu mam głowę pełną pomysłów, koncepcji a zapał twórczy wprost mnie rozsadza. Trwa to może przez 20 minut a potem zaczyna wygasać, dlatego szkicuję ile wlezie zaraz po obudzeniu. Tak powstają najlepsze koncepcje, pomysły i pierwsze szkice. Potem już to „tylko” wystarczy zrobić na czysto :-).

Anegdota - "ilustrator" a nie "illustrator" drogi wujku!

Mówi się, że jeśli nie ma czegoś w Google to znaczy, że nie istnieje. I choć zazwyczaj jest to prawda to kiedy zakładałem tą stronę przyszło mi stoczyć małą bitwę z wszechwiedzącym wujkiem. Otóż nasz wujek nie znał wtedy słowa I L U S T R A T OR ! Zwyczajnie przekierowywał wyniki wyszukiwania na I L L U S T R A T O R tak jakby zawód ilustratora nigdy nie istniał. Pisałem do niego parę razy bez skutku aż za którymś razem przestał ludziom szukającym ilustratora wciskać program od firmy Adobe. Mimo to do teraz pyta mnie z powątpiewaniem:

- Czy chodziło Ci o: illustrator

Ciekawe, czy kiedyś zaakceptuje fakt, że się zwyczajnie pomylił ;-).

Co dalej?

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, to zapraszam Cię teraz serdecznie do zapoznania się z moimi pracami, a jeśli masz do mnie sprawę, to napisz na mojego maila jm81@interia.pl lub zadzwoń (najlepiej w godzinach 16:00-21:30) pod mój numer telefonu 513-708-885.

Pozdrawiam serdecznie

Jakub Miłek


Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz